Na podstawie badań uważano, że atmosfera wtedy składała się w dużej mierze z azotu, wodoru, pary wodnej, amoniaku, metanu, tlenków węgla i siarkowodoru. Planeta była pokryta praoceanem. W atmosferze występowały ciągłe wyładowania atmosferyczne, dziś jest ich o wiele mniej. W takich warunkach cząsteczki miały tendencję do łączenia się. Innym typem takich struktur są koacerwaty złożone z dwóch lub większej ilości związków organicznych zorganizowanych sferycznie z błoną. Mają one zdolność pobierania substratów i enzymów z środowiska i przeprowadzania reakcji syntezy w swoim wnętrzu. Zarówno koacerwaty jak i mikrosfery wykazują tendencje do rozrastania się i samorzutnego dzielenia na mniejsze po przekroczeniu pewnej masy.
Na początku RNA odgrywało większą rolę niż DNA. DNA pojawiło się dużo później jako pojęcie i z czasem to ono stało się dużo ważniejsze niż RNA. Może wydawać się, że ewolucja nastąpiła w kodzie RNA, dziś mówi się dużo o modyfikacjach kodu DNA. Istnieje naprawdę wiele teorii na temat pochodzenia życia na Ziemii, ale czy w takim przypadku powinniśmy wierzyć niewiarygodnym źródłom informacji? Naukowcy powinni opierać swoje twierdzenia na bardziej wiarygodnych źródłach informacji.
Jeśli mamy mówić o innego typu strukturach to warto tutaj wspomnieć o koacerwatach, które są złożone przede wszystkim z dwóch związków organicznych zorganizowanych sferycznie z błoną. Koacerwaty jak i mikrosfery w tym przypadku wykazują tendencję do rozrastania się. Niezbędna była zatem substancja zdolna do zarówno samoreplikacji jak i do kodowania w swojej strukturze informacji o budowie innych substancji. Taką substancją są kwasy nukleinowe. Większość badaczy uważa obecnie że kwasy nukleinowe i inne mikrocząsteczki (koacerwaty i mikrosfery zbudowane z białek) ewoluowały niezależnie by w końcu dojść do obecnego schematu zapisywania i odczytywania informacji genetycznej (z wyjątkami, typu: retrowirusy, priony): DNA -> RNA -> białko.
Teoria pochodzenia życia jest dość dziwną teorią, bo praktycznie nie można się oprzeć o wiarygodne źródła. Z perspektywy badacza możemy liczyć na „prawdopodobieństwo” że coś się tam stało, że nastąpiła ewolucja. Natomiast z perspektywy zwykłego człowieka tak naprawdę będziemy wierzyli w tą wersję, co nie będąc badaczem tak naprawdę i wielu rzeczach nie mamy pojęcia. Dlatego nie trzeba wierzyć od razu we wszystkie rzeczy, które podsuwa nam społeczeństwo czy też internet. To jest jedna z zagadek, która pozostanie poniekąd tajemnicą.